Dzielę się z wami miłością do nitek, igieł, ale też fotografii i może czasem retro ;)
sobota, 5 października 2013
Kwieciem obrodziło ...
Jakże dawno mnie tu nie było, aż wstyd przyznać. Zmieniła się pora roku, a nawet dwie a u mnie w robótkach pojawiła się wiosna. Natchniona chwilą poczyniłam małe stadko kwiatuszków :). Mam nadzieję, że się spodobają.
Zachęcona piękną pogodą i radością z tego, ze panowie pomogli wrzucić węgiel wyszłam z nimi na spacer na moje kwietne podwórko. Jak się okazało miałam niezwykłe szczęście. Przyszedł mróz i kwiatki niestety zmarzły i opadły, a tak mam jeszcze pamiątkę.
Poniżej efekty:
wtorek, 19 marca 2013
Wymianka Wielkanocka....
Przyznam szczerze pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, jak Wymianka Wielkanocna. Zasady są proste, zgłoszenie-----> losowanie-----> dane ofiary-----> czas na wykonanie prezentu -----> wysyłka. Może wszystko byłoby łatwe, gdyby znało się osobę po drugiej stronie, ale o mojej ofierze widziałam niewiele. Postanowiłam zatem zrobić coś tak ode mnie, z serducha i wyszło to...
A teraz pytanie co ja dostałam, ano dostałam cudeńka :D. Od pewnej cudownej osóbki: http://renula.blogspot.com/.
A teraz pytanie co ja dostałam, ano dostałam cudeńka :D. Od pewnej cudownej osóbki: http://renula.blogspot.com/.
poniedziałek, 18 marca 2013
Frywolitkowe słoneczka....
Pomysł na słoneczka zrodził się przypadkowo. Teraz są jednym z moich ulubionych wzorów. Ich środek umożliwia umieszczenie każdego kamienia lub koralika i to właśnie mi się w nich podoba, a że przywołują wiosnę to już inna sprawa :). Kolczyki wykonane są z bardzo cieniutkiego kordonka, przy użyciu igły nr 7.
Poniżej piękne zdjęcie wersji pomarańczowej wykonane przez Norberta Petrich:
a te to jak zwykle moja wypocinka:
Poniżej piękne zdjęcie wersji pomarańczowej wykonane przez Norberta Petrich:
a te to jak zwykle moja wypocinka:
środa, 13 marca 2013
Szydełkowe przytulanki.....
... zaczęło się niewinnie w pracy. Padł pomysł, że na wigilię robimy dla siebie prezenty samodzielnie i własnoręcznie. I niby sprawa byłaby łatwa, gdyby nie to, że prezent ma być unisex. No jak to ja? robiąca głównie kolczyki? Pomogła mi jednak pewna szalona twórczyni z Pracowni Przypadku http://www.facebook.com/PracowniaPrzypadku?ref=ts&fref=ts. I tak oto powstał miś. Mój pierwszy miś szydełkowy:
Idąc za ciosem i namową koleżanki zrobiłam kotka, ale kotkowi nadal czegoś brak.... tylko nie wiem w jakim kolorze .... ktoś pomoże.....?
Idąc za ciosem i namową koleżanki zrobiłam kotka, ale kotkowi nadal czegoś brak.... tylko nie wiem w jakim kolorze .... ktoś pomoże.....?
czwartek, 7 marca 2013
Magiczne trójkąty....
... moja przygoda frywolitkowa rozpoczęła się przypadkiem, jednak swoje pierwsze kroki poczyniłam dzięki Middia http://www.middia.net/domocredix/index.php?id_kat=1&id=12. To ten skromny, ale jakże czytelny kurs pomógł mi zrozumieć wiele rzeczy. Klara zawsze służy pomocą zarówno w sprawach technicznych jak i przy wyborze niteczek do robótek.
Wzór tych kolczyków, do których mam słabość powstał również dzięki niej. Poniżej przedstawiam piękne zdjęcia wykonane przez łódzkiego fotografa Norberta Petrich...i jedno moje, ale pokazujące mój kolor ulubiony ... a może i nie ... nie wiem wszystkie kocham <3.
No i moja wypocinka:
Wzór tych kolczyków, do których mam słabość powstał również dzięki niej. Poniżej przedstawiam piękne zdjęcia wykonane przez łódzkiego fotografa Norberta Petrich...i jedno moje, ale pokazujące mój kolor ulubiony ... a może i nie ... nie wiem wszystkie kocham <3.
No i moja wypocinka:
sobota, 2 marca 2013
A teraz trochę z innej beczki...
SEZON ROWEROWY 2013 ogłaszam za otwarty ...
... jako, że blog jest mój, pozwolę sobie na niego wrzucić czasem coś niezwiązanego z dzierganiem. Tym razem inauguracja sezonu rowerowego 2013. Mieszkanie na wsi ma swoje dobre strony i można rowerem naprawdę dotrzeć w ciekawe miejsca. Tym razem dotarłam blisko do miejscowości Nowy Bedeń.
Więcej o tym miejscu można znaleźć: http://www.polskiezabytki.pl/m/obiekt/2396/Bedon/. I poniżej kilka moich zdjęć tego miejsca wykonanych, a jakżeby inaczej jak telefonem :).
... jako, że blog jest mój, pozwolę sobie na niego wrzucić czasem coś niezwiązanego z dzierganiem. Tym razem inauguracja sezonu rowerowego 2013. Mieszkanie na wsi ma swoje dobre strony i można rowerem naprawdę dotrzeć w ciekawe miejsca. Tym razem dotarłam blisko do miejscowości Nowy Bedeń.
Więcej o tym miejscu można znaleźć: http://www.polskiezabytki.pl/m/obiekt/2396/Bedon/. I poniżej kilka moich zdjęć tego miejsca wykonanych, a jakżeby inaczej jak telefonem :).
poniedziałek, 11 lutego 2013
Zimno w uszy ......
Wchodząc do mojej miejscowej pasmanterii czasem nie mogę się oprzeć i czuję, że włóczki, kordonki, mulina i inne cuda do mnie mówią. Tak było i w tym przypadku. Morska włóczka leżała sobie skromnie w małym moteczku i mówiła weź mnie ... Wróciłam z nią do domu, jednak nic więcej do mnie nie powiedziała. Trafiła zatem na mą skromną półeczkę z zapasami. Leżała po cichutku, aż wreszcie coś mi w moje uszy zmarznięte szepnęło, a może ze mnie będzie czapka i tak oto powstała moja pierwsza.....
Za inspirację dziękuję moim kochanym Kobitkom ze Spotkań robótkowych: http://www.facebook.com/Spotkania.robotkowe.online?ref=ts&fref=ts
A oto ona:
Za inspirację dziękuję moim kochanym Kobitkom ze Spotkań robótkowych: http://www.facebook.com/Spotkania.robotkowe.online?ref=ts&fref=ts
A oto ona:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























